Żywa kapliczka - świątek na Uboczu

      Na początku czerwca 2010 roku nad Ursynowem szalała burza. Powaliła wówczas wiele drzew, zalała metro. Jedno z połamanych częściowo drzew - czterdziestoletnią lipę - zobaczył mieszkaniec osiedla, pochodzący z  Kurpiów rzeźbiarz Krzysztof Zyśk. Jak wiadomo lipa jest jednym z ulubionych materiałów rzeźbiarskich i w takiej martwo-żywej lipie artysta dostrzegł najpierw w swojej wyobraźni, a potem ukazał to, co dostrzegł innym - świątka, Chrystusa Frasobliwego. Lipa odwdzięczyła się za uratowanie i do tej pory pięknie rośnie, a w jej głównym konarze, tym który został złamany w czasie burzy możemy podziwiać cudną rzeźbę. 

    Przez pół roku wynajmowałam mieszkanie w bloku obok, niedługo po powstaniu tej rzeźby i pomimo, że codziennie koło niej przechodziłam, dostrzegłam ją dopiero po jakimś czasie, tak była ukryta w gęstej koronie. Od razu się nią zachwyciłam i każdemu pokazywałam szukając osoby, która by wiedziała kto ją wyrzeźbił. W pierwszym okresie rzeźba nie stanowiła specjalnej sensacji. Po prostu sobie była, kto ją dostrzegł, ten się cieszył. Z czasem zaczęto jednak o niej pisać, otoczono ją płotkiem, najpierw z patyczków, który nawet pasował.

    Co jakiś czas, gdy jestem w okolicy, zaglądam do świątka, żeby na niego popatrzeć. Ostatnio ze zgrozą spostrzegłam, że w przypływie uczuć religijnych go oszpecono. Zrobiono z lipy coś w rodzaju dewocyjnej kapliczki. Teraz rzuca się w oczy z odległości, otoczona plastikowym parkanem z wetkniętą sztuczną różą. Rzeźba i pomysł nadal są piękne. Gdy odnajdę zdjęcia sprzed paru lat także je załączę.

     Jeszcze podam lokalizację. Gdy się stanie przy bloku Na Uboczu 10 mając klatkę wejściową po prawej stronie i podejdzie trochę do przodu w stronę przedszkola, tak, że blok będzie za plecami, widać osiedlową dróżkę, i to przy niej ,,rośnie" nasz świątek. Po prawej stronie przylega do lipy plac zabaw. 

Na zbliżeniu jest śliczniutki


Tak wygląda w całości. Ktoś pomalował bruzdę w lipie na biało i umieścił w środku gałąź, która imituje krzak cierniowy. Na górze nanizał czerwoną sztuczną różę. Dla mnie ohyda. I jeszcze zeszpecono całość malując na biało podnóżek. Teraz lipa jest widoczna z daleka, ale te zabiegi podziałały bardzo na niekorzyść estetyczną



Na wprost blok Na Uboczu 10, po lewej stronie z przodu nasza lipa























































































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konstancińskie wille, pensjonaty i zakłady lecznicze

Hinteres Maisental

Falkensteiner Höhle